Podobno od jakiegoś czasu każdy rok jest gorszy od poprzedniego. Kiedy jednak przychodzi do podsumowania mijającego roku okazuje się, że każdy następny jest odrobinę lepszy od poprzedniego. A co konkretnie mam na myśli? Zapraszam do podsumowania!
2024
Podobnie jak rok temu nie jestem przekonany co do podsumowania roku jako tekstu, który wniesie cokolwiek do Waszego życia. A skoro już tutaj jesteśmy, to rzucę parę faktów. W 2023 roku na RiP pojawiło się 19 publikacji. To trochę mniej niż 32 w 2022, ale też zgodnie z planem. Miałem trochę wyluzować z RiP i zrobić więcej miejsca na inne aktywności.
Teksty były zróżnicowane, czyli wszystkiego po trochu. Jestem nieco rozczarowany ilością wątków modelarskich, ale przynajmniej udało się podtrzymać klimaty Hot Rodowe. Gdybym miał wskazać trzy teksty szczególnie warte przypomnienia, to będzie to powrót do zwiedzania Muzeum Louwmana w Hadze. Ciekawe było również wyjście ze swojej strefy komfortu i wizyta na Ultrace we Wrocławiu. Trójkę uzupełniłbym historią odnalezionego Uncertain-T.
W RiPowym garażu stabilnie. Taunus ma już obydwa progi, przez podłogę wejdzie już najwyżej karaluch, a nie kot, albo lis, ewentualnie wilk. Biały Escort jest na chodzie i czeka na swoją kolej do spawania. Srebrny Escort jeździ i czeka na gotówkę, to znaczy części potrzebne do przemienienia go w bardzo fajnego gokarta. Mondeo dalej obala mity o zawodności tego modelu z Durateciem. Po prostu jeździ i czasami trzeba dolać paliwa i płynu do spryskiwaczy.
W mojej modelarskiej szafie zaczęło się dziać dopiero pod koniec roku. W końcu udało się tak wszystko poukładać, żeby to hobby zaczęło sprawiać więcej przyjemności. Czasowo odbywa się to kosztem RiP. Czy to jakaś strata? Nie sądzę.
W kwestii mojego zbieractwa i modelarstwa powstało też konto na instagramie poświęcone właśnie temu odłamowi mojego hobby. Jeśli nie korzystacie z IG, postaram się dublować te treści na stronie i być może w jakieś okrojonej formie na FB.
2025
Nowy rok otwieramy z drogim paliwem, gównianym 95 E5 i nagonką na zwykłych ludzi, bo policja i sądy nie radzą sobie z przestępcami, którzy w dupie mają posiadanie uprawnień czy bycie trzeźwymi. Jest też Kraków i faszy… i niezbyt fortunne pomysły na zasady działania strefy czystego absurdu. Krakusy walczcie tam dzielnie i nie odpuszczajcie!
Na świecie stabilnie. Do Stellantis, VAG i Forda dołącza BMW z wątpliwościami co do dalszego zamrażania technologii silników spalinowych na rzecz całkowitego przejścia na niepraktyczne bateryjki. To akurat wspominam jako światełko w tunelu absurdów, które przejmują stery nad naszym codziennym życiem.
Tak jak w Hadze, w której zabroniono reklamowania w przestrzeni publicznej pojazdów spalinowych, podróży lotniczych i źródeł energii niekoszernych zdaniem władz. Mam nadzieję, że Hascy decydenci i samo miasto odcięło się od 1 stycznia od wszelkich usług i produktów, które choćby stały obok pojazdów spalinowych. Oczywiście dobrze wiem, że tak nie jest. Autobusy mają tam spalinowe, podobnie jak część floty służb miejskich i mundurowych. Wiem, bo na własne oczy widziałem pół roku temu.
Za to Czesi na wybranych autostradach, to znaczy tych nowych lub wyremontowanych podnieśli maksymalną dopuszczalną prędkość ze 130km/h do 150km/h. Są plany, by wraz z kolejnymi remontami rozszerzać funkcjonowanie podwyższonego ograniczenia. Sąsiadom gratuluję rozsądku!
Zatem jak sami widzicie, cytując Kisielewskiego „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać”. Sęk w tym, żeby jednak się nie urządzać i robić dalej swoje. I tego Wam i sobie życzę w 2025 roku!
MSK
