Louwmans Museum to miejsce, które zmieniło moje spojrzenie na motoryzację. Co gorsza, zrobiło na mnie takie wrażenie, że przez pół roku nie widziałem jak opowiedzieć o tym, co tam zobaczyłem. Duchowe przeżycie, sen na jawie a może objawienie? Być może w kolejnych akapitach znajdziesz odpowiedź na któreś z tych pytań.
Świątynia
Neil Gaiman w swojej powieści Amerykańscy Bogowie przedstawił interesującą koncepcję, według której bóstwa nie tylko żyją wśród nas, ale ich siła i żywotność zależy od ilości i gorliwości ich wyznawców. Co ciekawe wielu z takich bogów posuwało się do podstępu, ukrywając się ze swoim prawdziwym ja, żeby być czczonymi i hołubionymi. W ten sposób powstało też wielu nowych bogów stojących za elektroniką, czy samochodami.
Muzeum Loumana w Hadze przypomniało mi o tej książce i koncepcji istnienia bóstw. Jest to czystej postaci świątynia poświęcona bogom techniki, prędkości i automobilizmu. Artefaktami są motoryzacyjne gadżety, akcesoria i szeroko pojęte automobilia.
Świętymi są samochody i motocykle a kapłanami ludzie, którzy za nimi stali i stoją. Ludzie, którzy je projektowali, budowali, naprawiali, kierowali i na końcu pielęgnowali, żeby nawet po stu latach cieszyły pełnią swoich sił. I zachwycały, przyciągały ludzi i wywoływały emocje, które karmią i utrzymują przy życiu wspomniane bóstwa.
Muzeum
W muzeum Louwmana w Hadze byłem pół roku temu. Nie jestem obiektywny, bo to pierwsze tego typu miejsce, które odwiedziłem. W całej Europie nie ma zbyt wiele muzeów na tym poziomie, więc to chyba nie powód do wstydu. Dlaczego jednak tak długo trwało przygotowanie tego tekstu? To już bardziej złożona sprawa.
Myśląc o materiale o tym miejscu, chciałem Wam przekazać jedną myśl: Jeśli tylko możecie, jedźcie tam i zobaczcie to wszystko na własne oczy. Wypadałoby tutaj podać kilka konkretów, tak dla przyzwoitości. Najłatwiej byłoby wskazać kilka przykładów samochodów, które Was tam zachwycą, poprzeć to zdjęciami i gotowe.
Jednak co wybrać? Przez 6 godzin zwiedzania z wypiekami na twarzy i obłędem w oczach zrobiłem ponad 800 zdjęć. Zresztą nie wiele dłużej można tam przebywać, bo muzeum jest czynne przez 7 godzin. Dla nóg to sporo, dla głowy chłonącej motoryzacji to mgnienie oka. Mógłbym tam chodzić co weekend i ciągle znajdować nowe perełki i ukryte detale. Nie można się tam nudzić.
Kiedy zaczynam podchodzić do wyboru tych kilku samochodów, które ozdobią tekst i poprą zawarte w nim słowa, pojawia się ten sam problem. Od pół roku. Do głowy przychodzi mi jakiś samochód, potem kolejny. I następny, żeby zaraz przeskoczyć do jeszcze jednego i kolejnych. I tak dalej i dalej. Nie sposób wybrać.
Jeden motyw powtarza się jednak za każdym razem. Kiedy próbuję zrobić tę nieszczęsną listę, zaczynam zawsze od Forda Coupe 32′. Piękny tradycyjny Hot Rod z historią na amerykańskich dragstripach. Przepiękna maszyna i mój pierwszy Deuce spotkany na żywo! Spędziłem przy nim trochę czasu.
Po Fordzie w głowie pojawia się żółte Pegaso Z-102 Cúpula. Niesamowity projekt, totalna egzotyka i coś, czego prędko nie zobaczę. Ale zaraz, a przedwojenne wyścigowe Alfy i Ferrari? A Deusenbergi, Auburny i Bugatti? A wyścigowe McLareny albo Hudson, który w 1933 roku ścigał się w Indy 500? A… Sami widzicie, to się nie kończy!
Atrakcja turystyczna
Schodząc już zupełnie na ziemię, przejdźmy jeszcze przez Muzeum na spokojnie. Obiekt ma parking, a samochodami w wieku 30+ można podjechać pod plac przed samym wejściem. Budynek jest nowoczesny, ale też elegancko skromny. W końcu to poważna instytucja, a nie jakieś muzeum sztuki nowoczesnej.
Bilety najlepiej kupić wcześniej przez internet. Ja kupiłem jeszcze przed wyjazdem do Holandii. Jeżeli nie będziecie tam samochodem, jak ja, z dworca w Hadze do Louwmana jeździ autobus. Sześć godzin zwiedzania to podobno za długo, ale im bliżej wyjścia, tym więcej ławeczek. Tak tylko mówię, jeżeli też zabierzecie ze sobą tzw. „normalnych” ludzi.
Muzeum prowadzi nas od początków transportu w postaci lektyk i wozów konnych ku nowszej historii. Po drodze mijamy inscenizacje warsztatów, gabloty z akcesoriami, gadżetami i dodatkami z epoki. Mamy strefę z rzeźbami, obrazami i plakatami. Wszystko poświęcone bogom, to znaczy automobilizmowi.
Reasumując, normalni ludzie też mogą czerpać przyjemność ze zwiedzania. No, chyba że muszą czekać na takiego zwyrola jak ja. Albo Ty. W tygodniu nie ma tam zbyt wielu zwiedzających, dominuje wrażenie, że te wszystkie eksponaty są tam specjalnie dla nas. Po drodze można też urządzić sobie pogawędkę z miłym holendrem, pracownikiem muzeum. Ja miałem przyjemność porozmawiać o niemieckich replikach patentowego Benza, rajdach London-Brighton i ogólnie rzecz biorąc najstarszych automobilach.
Na końcu zwiedzania czeka na nas jeszcze strefa z modelami, rekonstrukcja fabryki Spykera z oryginalnymi narzędziami, oraz przykładowe witryny sklepów i punktów usługowych z lat 30′. Z nich płynnie przechodzimy na placyk fikcyjnego miasteczka z salonem Dodga, warsztatem samochodowym, apteką itd. Miejsce to jest w istocie restauracją, gdzie można dać nogom odpocząć, napić się kawy i zjeść dobre ciastko.
Jeśli czytacie RiP choćby i pierwszy raz to z całą pewnością będziecie zachwyceni muzeum. Jeśli chcecie tam zabrać kogoś mniej zainteresowanego motoryzacją, to powinno się udać, chociaż nie każdemu starczy cierpliwości, żeby bez słowa narzekania spędzić w jednym miejscu tyle czasu. A zapewniam Wam, że 6 godzin w tym budynku to nic.
Być może większość z Was znajdzie tam po prostu wspaniałą lekcję historii transportu, wzornictwa przemysłowego i form użytkowych. Ci nieco bardziej szaleni być może dadzą się wciągnąć w rytuał ku chwale bogów prędkości, techniki i automobilizmu. Jedni i drudzy wyjdą ukontentowani, a bogowie, jeśli istnieją, z całą pewnością zostaną nakarmieni przez jednych i drugich.
Zapraszam do obejrzenia wybranych zdjęć, a jeśli się wciągniecie poniżej linki do dużych galerii na FB:



Więcej zdjęć? Zapraszam do galerii na facebooku:
Wytrwałym polecam również wirtualne zwiedzanie. Całą kolekcję Louwmana można zobaczyć na stronie internetowej: louwmanmuseum.nl
MSK














































































