4. Rajd Gruchota | 28 września 2024 za nami! Na starcie gruchotów nie było, ewentualnie kilka ukochanych przez swoich właścicieli gratów i sporo ciekawych zabytków. Za to na trasie z nad Kanału Żerańskiego przez Białołękę, Choszczówkę, Nieporęt, Jabłonnę i Legionowo gruchotów pokitranych po krzakach, polach i podwórkach było od groma. Wielkie gratulacje dla organizatorów za dobranie trasy. A tę obserwowaliśmy z wyjątkową uwagą bo chyba pierwszy raz udało się znaleźć wszystkie obiekty ze zdjęć!
Zadania bardzo ciekawe, motoryzacyjne i graciarskie zarazem. Nie było łatwo rozpoznawać marki po zdjęciach zdezelowanych wnętrz czy kraje pochodzenia tablic rejestracyjnych, ale za to jaka satysfakcja z dobrej odpowiedzi!
Próba sportowa na szczęście bez cofania, więc byliśmy w grze. Druga próba sportowa trochę zawstydzająca, ale hobby driving czyli slalom z kierownicą z malucha w rękach pozwolił trochę rozprostować kości. Wyszło to całkiem zabawnie.
Udany rajd, 55 km trasa zdecydowanie bardziej zróżnicowana niż mogłem się spodziewać. Mało kręcenia po miejskich uliczkach, za to sporo jeżdżenia po lasach, polach i innych krzakach. To lubię najbardziej! Poznałem mnóstwo nowych miejsc niedaleko domu, nie wiem jak organizatorzy wynajdują te trasy.

Na starcie nie zabrakło reprezentacji Fo.Mo.Co.

Uroczy malutki Opel Kadett to weteran tego typu imprez. Wrócił na scenę po dłuższej przerwie.

Trochę poprzeszkadzaliśmy żerańskim wędkarzom.
Nie zabrakło pojazdów konfortowych.

Najstarszy samochodowy uczestnik rajdu i najmłodszy. Opel kontra Dacia.

Z jednej strony fajnie, bo można sobie zrobić herbatę, ale z drugiej niektóre etapy trasy mogły być koszmarem.

Zgadujemy czyje wnętrze wisi na płocie. W sensie zdjęcie. No Wiecie.

Kolejny fajny Opel. Tym razem niestety nie w roli uczestnika a pytania na trasie.

Dla takich miejsc jeździmy na rajdy.

Z istot najczęściej występowali tam uczestnicy rajdu.

Pytanie o pochodzenie tablic rejestracyjnych było trudne, ale trzeba wiedzieć takie rzeczy!

Kitranie gratów na podwórkach ma się dobrze.

A to chyba fura niejakiego Ostrego?

I jeszcze podwórko konesera Beczek.
Dzięki za organizację kolejnego bardzo fajnego rajdu w tym roku: Rajd Rembertowski, Czarna Warszawa, Fiat 126p Klub Warszawa – Dobra robota i oby Wam się chciało w przyszłym!
MSK

