Skip to content
Menu
Rdza i Płomienie
  • Strona główna
  • Rod & Custom
  • Garaż
  • Kolekcje
  • Historie
  • W drodze
  • O RiP
Rdza i Płomienie

XI Festiwal Nitów i Korozji

Opublikowano 2021-11-012025-06-27

Jeżeli zastanawiacie się, co Gorbaczow robił na Żuku, dlaczego Złomnik gra w 5 sekund, po co komu znajomość polskich seriali telewizyjnych, Czego można się nauczyć z kartonowych modeli i jak to Nity wróciły? Tutaj być może znajdziecie odpowiedzi.

Wielki powrót

Pięć lat temu Festiwal Nitów i Korozji odbył się po raz ostatni. Tak powiedziało Stado Baranów i tak się faktycznie stało. Dziesięć edycji „niepoważnego rajdu pojazdów zabytkowych” było znakomitą odtrutką na wyścig szczurów, BHP i całą tą wmuszaną w wielkomiejskie społeczeństwo „prestiżowością”.

Nitowa estetyka na jednym obrazku

Jednakże wszystko, co ma swój początek, ma też swój koniec. Chyba że chodzi o Matrixa albo słynne na cały kraj Nity. Faktem jest, że w Warszawie coraz ciężej znaleźć miejsca zapuszczone, pełne krzaków, błota i rozkładu. Jeszcze trudniej odnaleźć interesujące wraki zalegające przy ulicach i na osiedlach. Dodam tutaj, że Astry I i Laguny dwójki się nie liczą.

Na dziesiątych Nitach też był

Mimo tego po pięciu latach przerwy Festiwal Nitów i Korozji powrócił w znakomitej formie. I chociaż wydaje mi się, że itinerer nie dawał tym razem specjalnie w kość, podobnie zresztą jak pytania i zadania, to impreza sprostała swojej legendzie. Niektóre elementy trasy były znajome z innych rajdów nawigacyjnych, na przykład z serii Zimowa Liga KiP. Nie zmienia to jednak faktu, że Stado wyśmienicie wybrało drogi. Momentami było to prawdziwe wyzwanie. Nie jedna leasingowana Octavia pękłaby na robocie.

Musiałem tu wrzucić Escorta

Wola, Włochy, Ursynów i Mokotów. Okazuje się, że są to najbardziej Nitowe dzielnice Warszawy. Dowodem jest nie tylko trasa tegorocznego Festiwalu, ale także innych stołecznych imprez z ostatnich lat. Jednakże tylko na FNiK wszystkie te najgorsze miejsca zebrano w jedną, spójną trasę.

Trasa była spójna niczym Tavria pod salonem Ferrari

Start

W związku z tym, że mam „od zawsze” furę w budowie, czy raczej rozkładzie, a drugi i trzeci wóz jest za młody (oprócz tego, że jeden z nich chyba nie działa) na Festiwal wybrałem się autobusem. To znaczy nie, nie, spokojnie. Takim miejskim, 103. Już na Bielanach czekając na swój transport zbiorowy, zauważyłem VW LT Maartena gnającego po swoją towarzyszkę, a potem jeszcze mignął mi biało-niebieski VW T3, którego oczywiście spotkałem później na rajdzie. Mówiąc krótko, dało się wyczuć poruszenie w ten niedzielny poranek.

Nieprzespane noce to dla niektórych koszt startu w Nitach

Miejsce startu przy ul. Prądzyńskiego było oczywiście strzałem w dziesiątkę. Stare Wolskie ceglane okrąglaki i plac przy jakiejś ruderze oczywiście nie pomieścił wszystkich 130 załóg. Wśród licznie zgromadzonych graciarzy z całej Polski narastały wątpliwości jak ruszymy do rajdu, bowiem plac wyglądał jak małe pudełko z porozrzucanymi niedbale poobijanymi resorakami. Zapowiadało się na chaos i potężne opóźnienie.

Widać, że miejsce startu nie zostało wybrane przypadkowo

Przecież Stado Baranów nie robi tego od wczoraj i pewnie przewidzieli, że wszyscy zwalą się na plac, jakby jutra miało nie być i nie będzie opcji, żeby cofnąć się do bramy. Tym bardziej że posiadacze najniższych numerów startowych znajdowali się w większość w głębi ślepego placu.

Graciarska Zona

No i tutaj następuje zwrot akcji, ponieważ plac nie był ślepy! Na końcu znajdowała się dziura w płocie prowadząca do leśnej dróżki, z której można było wyjechać „na miasto”. Idealny plan Panowie!

Oczywiście start wedle numerów nie był mimo wszystko możliwy, ale chyba nigdy się to tak nie odbyło. Niestety nie wszyscy dysponowali wystarczająco dużym prześwitem i już na samym początku rozpoczął się festiwal tarcia podwoziem po przeszkodach. Co sprytniejsi, zamiast wjeżdżać w koleiny, celowali kołami w wystające elementy ścieżyny, co ratowało podwozia przed spotkaniem z ostrym kamieniem.

Dziura w płocie oddzieliła niskich od wysokich

Trasa

W tym miejscu nie kończy się mój udział w Nitach, bo niemal jak zawsze zapakowałem się do Krakowskiej ekipy pod przewodnictwem Maćka z Krakowskich Klasyków Nocą w jego Volvo 740. Wspólnie odnieśliśmy wrażenie, że były to wyjątkowo mało męczące Nity.

Kraków – Warszawa – Kraków połknął bez zająknięcia

Itinerer wydawał się prosty albo obsługiwał go kumaty człowiek. Zadania na trasie też wydawały się przyjemne i „do ogarnięcia”. To, co faktycznie dawało w kość i jak dla mnie jest wyróżnikiem tej edycji to jakość dróg. Zgodnie z zapowiedziami było ciężko, wyboiście i dziurawo. Wprost idealnie dla starych, zmęczonych życiem gratów.

I tak o ile udało się wytyczyć typowo Nitową trasę, tak próżno już szukać interesujących gratów wrastających przy ulicach i na podwórkach. Coś tam się jeszcze znalazło, ale większość tego typu znalezisk, podobnie jak na X Nitach stanowiły zdjęcia samochodów, które dawniej w danym miejscu dogorywały. Jakoś trzeba sobie radzić.

Jeszcze coś tam ciekawego gnije na posesjach

Oprócz tego mieliśmy wiele typowych zadań, gdzie należało znaleźć treść jakiejś tabliczki lub szyldu, litery bądź cyfry z tablicy rejestracyjnej odpowiedniego samochodu itd. Były też żywe punkty ze specjalnymi zadaniami.

Stolik pełen kartonowych modeli w skali 1:25 bardzo mnie rozczulił. Niestety kompletnie nie umiałem odpowiedzieć na pytania o dopasowanie modelu do jego dokładnej nazwy. Stary, Ostrówki to jeszcze, ale te dodatkowe oznaczenia? Dajcie spokój. Mam nadzieję, że modele przetrwały.

Piękne modele i to z kartonu!

Był też nieszczęsny Złomnik z grą w 5 sekund, punkt z kadrami z polskich seriali z zadaniem dopasowania samochodów do tytułów, było rozpoznawanie egzotycznych Skód i Gorbaczow pilnujący z wysięgnika na Żuku grilla z kiełbaskami. Nie obyło się też bez liczenia czerwonych Ferrari w autoryzowanym salonie, chociaż mi bardziej podobała się wizyta na Okęciu i możliwość popatrzenia sobie z bliska na startujące i lądujące samoloty. Taki bonus.

My to my. Ale co myśleli na ten widok postronni przechodnie?

Samochody

Czas dojść do sedna sprawy, czyli samochodów. Tutaj muszę na chwilę zjechać z głównego wątku. Festiwal Nitów i Korozji zawsze wydawał mi się imprezą najbardziej wyluzowaną i tolerancyjną. Bez względu na to, czym się przyjedzie w ramach dopuszczonych roczników, będzie dobrze.

Jedyny jednoślad na Nitach. Niestety w ostatniej chwili musiał zrezygnować z udziału

Piękny Saab 95? Bardzo proszę. Nudny Hyundai Pony? Wybornie. Przerdzewiała Toyota Cressida? Przepysznie. Tutaj nie ma krzywych spojrzeń, że to nie takie auto, nie taki stan, nie taka zgodność z oryginałem. To mi się bardzo podoba i przyciąga od lat. I takich imprez będę wypatrywał w przyszłości. Dobra i szczera zabawa tym, co się ma i lubi, w miejsce wylansowanego kopania w nabłyszczoną oponkę, czy zbyt poważnie traktowanej rywalizacji o puchary w konkursach elegancji i całych rajdach.

Saab z mojego sąsiedztwa piękny jak zawsze

No więc samochody właśnie! Nie wiem, czy zmieniły się tak czasy, czy może informacja o powrocie Festiwalu była całkowicie niespodziewana, ale mam wrażenie, że ubyło hardkorowych gratów, przez co konkurs Nitowej elegancji był łatwiejszy do rozstrzygnięcia. Sporo było samochodów bardzo ładnych, nie brakowało też takich utrzymanych przeciętnie, ale w sposób całkiem cywilizowany. Prawdziwej drogowej padliny, matu, farby z wałka, mchu i korozji dostrzec było trudniej.

DKW rocznik 1935. Nic dodać, nic ująć.

Na starcie pojawiła się Norka, królowa polskiej patyny z Norwegii. Chociaż nie jestem pewny czy brała udział w rajdzie, czy tylko przyjechała pokazać klasę pod Wolskimi Rotundami. Tak czy inaczej ta Warszawa M20 zawsze kradnie widowisko.

Norka zawsze robi zamieszanie

Nie mniejsze wrażenie robił Ford Econoline, który stopniem swojego rozkładu przewyższał Norkę, która pod spodem ma się całkiem nieźle. Econ, jak przystało na Forda, prezentował dumnie zgnitą ramę, ale mimo to dzielnie darł przed siebie.

Trochę postapokaliptycznie
Econ trzyma Nitowy fason

Jednak to Toyota Cressida zdobyła największe uznanie szanownego żuri przyznającego nagrodę w konkursie elegancji. Rasowe spękania, lakier odchodzący płatami odsłaniający wzorowo ultenioną blachę. Rude zacieki i odpalanie na plaka. Nie dziwi mnie ten wybór, zgadzam się z nim w pełni.

Zwycięzca konkursu elegancji
Pyszne detale

Jest jeszcze jeden wóz, który w trochę inny sposób wpasował się idealnie w Nitowy klimat. Potężny Bentley na czarnych blachach z zaklejoną streczem tylną lampą. Ależ on imponująco wyglądał, pokonując te wszystkie krzaki, błota i wyrwy! Szapo ba!

Arystokracja w błocie
Nic nie szkodzi

I to by było na tyle!

I tak kolejny Festiwal Nitów i Korozji przeszedł do historii. Mam nadzieję, że za rok odbędzie się znowu. Jeśli Macie jakieś przecieki w tej sprawie to dajcie znać. Może mnie to zmobilizuje do szybszego smarka… spawania Forda, żeby znowu wziąć nim udział w Nitach.

Nagrody rodem z galerii sztuki niezbyt nowoczesnej. Piękne!

A co do Nitów to myślę, że nadszedł już czas, żeby ruszyć poza granice miasta. Nie mówię, że gdzieś bardzo daleko, ale to chyba jedyny słuszny kierunek, który nam został. Skoro mogliśmy zrobić ponad 60 km po stołecznych wyrypach, to możemy także zaatakować powiaty ościenne.

W temacie dróg gorzej już nie będzie

Do następnego!

Pełna galeria z XI Festiwalu Nitów i Korozji TUTAJ

Relacja z X Festiwalu Nitów i Korozji TUTAJ

Galeria z IX Festiwalu Nitów i Korozji TUTAJ (To tam pojechałem Taunusem)

Galeria z VIII Festiwalu Nitów i Korozji TUTAJ (Też moja, ale jeszcze na RetroKulturze)

MSK

  • Tweet
  • Share 0
  • Skype
  • Reddit
  • Pocket
  • Pinterest 0
  • LinkedIn 0

2 komentarze do “XI Festiwal Nitów i Korozji”

  1. byledoprzodu pisze:
    2021-11-01 o 21:47

    Jak to na tyle?? Ja się dopiero rozsmakowałam w tej pysznej relacji! Lud chce wincyj! 😛

    1. Rdzamsk pisze:
      2021-11-02 o 07:22

      Musimy poczekać na następną wspaniałą imprezę. I na jakiś automobil, którym będę mógł w tej imprezie startować… No czyli to by było na tyle 😀

Możliwość komentowania została wyłączona.

rdzaiplomienie.msk

Bo wszystko zaczęło się od Hot Rodów. Więcej na www.rdzaiplomienie.pl

Silnik kupiony już dawno, ale dopiero udało się og Silnik kupiony już dawno, ale dopiero udało się ogarnąć transport i miejsce. Sam sobie przywiozłem pożyczonym samochodem i zrzuciłem. W swoim garażu.

Fordowskie 302 V8, znane też jako Windsor albo po prostu 5.0. Michał @imtiredofrepairingmymaserati wyszykował zacny agregat do Shoeboxa, który jak wiedzą czujni obserwatorzy czeka na mój czas i uwagę na dokończenie. 

Będzie zacny Kustom.

#v8 #ford #kustom #ford302 #hotrod
Znalazłem jeszcze na telefonie zdjęcia z procesu s Znalazłem jeszcze na telefonie zdjęcia z procesu składania zawieszenia. Robiłem to pierwszy raz i jest to generalnie miła odmiana od miesięcy męczenia blacharki. Którą zresztą też robię pierwszy raz.

#dyi #garage #jalopy #oldschool #ford
Dobra to była majówka. Garaż posprzątany, tylne za Dobra to była majówka. Garaż posprzątany, tylne zawieszenie w Taunusie złożone, trochę ogólnie poskładany. Pierwsze tulejki w życiu własnoręcznie osadzone w wahaczach. 

Potrzebowałem takich widocznych postępów. Roboty jest cała masa, ale warto poświęcić trochę czasu na zabawę w "jak to będzie wyglądało". Daje dużo radości  i motywuje do dalszej pracy. 

#garage #dyi #jalopy #ford #taunus @fordpolska
Skleiłem sobie Forda Transita w skali 1:24 od @ita Skleiłem sobie Forda Transita w skali 1:24 od @italeri 

Mieszane mam uczucia co do tego modelu i frajdy z jego budowania. Jednak wiele tygodni po odłożeniu go na półkę podjąłbym się tego zestawu jeszcze raz. Pomysł jest. 

O samym modelu napiszę na RiP więcej. A sam Transit obok Escorta i przyczepy są elementami większej całości. Domknę temat makietą, której jakoś nie mogę zacząć. 

Model generalnie z pudełka. Dodałem od siebie żywiczne felgi z Capri MK III i hak z belką i gniazdem zrobiony własnoręcznie z odrobiną pozostałości z zestawu z lawetą. 

@ford #ford #transit #fordtransit #italeri #italeritransit #scale #scalemodel #modelcar #modelkit @italeri_page #rdzaiplomienie
Czasami jest tak, że kupujesz od jakiegoś gościa k Czasami jest tak, że kupujesz od jakiegoś gościa książkę Haynesa o Escortach post 95 i lądujesz w ramach odbioru osobistego w warsztacie w krzakach z takimi oto Oplami i innymi zaklatkowanymi zabawkami. Dalsza trasa niedzielnej wycieczki Escortem to już w dobrze znanym kierunku więc co będę Wam opowiadał. 

#opel #manta #opelmanta #peugeot #205 #peugeot205 #classiccars #carspotter #carspotting #rdzaiplomienie
W ostatnią niedzielę zaczęliśmy sezon. Na rozgrzew W ostatnią niedzielę zaczęliśmy sezon. Na rozgrzewkę dobrze znana trasa bocznymi drogami na działkę. 

Jest to jednak tylko pretekst do przekazu na dobry początek sezonu:

Samochód - zabawka, którym chce się jeździć dla samego jeżdżenia nie musi być ekskluzywny, sportowy, luksusowy, drogi czy mieć rangę kolekcjonerskiego.

Co więcej, samochód który da Wam frajdę z jazdy i samego jego posiadania może być popularnym modelem, popularnej marki w nudnym kolorze i z małym, słabowitym silniczkiem opakowanym najmniej ciekawą wersją nadwoziową. 

I wciąż będzie cieszyć. Co więcej, tak jak w tym przypadku, może to być jednocześnie samochód dużo rzadszy na drogach i zlotach niż o wiele droższe i bardziej uznane w kręgach towarzyskich konstrukcje.

Tak więc róbcie swoje, kupujcie tanie i niekoniecznie oczywiste graty, a potem cieszcie się nimi jakbyście mieli w garażu egzotyczny unikat. 

#ford #fordescort #escortmk4 @fordpolska @ford #classiccar #classicford #zabytek #rdzaiplomienie
Małe i tanie, czyli przystępne Hot Rody od Lego dl Małe i tanie, czyli przystępne Hot Rody od Lego dla każdego Kustom Kulturowego świra.

@lego w tym roku wypuściło dwa malutkie zestawy z Hot Rodem o zupełnie innym charakterze. Mamy fioletowego malucha z serii City, oraz czarnego z serii Technic. 

W tym pierwszy dostajemy figurkę i dużo płomieni, które celowo zainstalowałem niezgodnie z instrukcją. 

W tym drugim mamy ruchomy silnik w układzie V4 i rat rodowy klimat. No cóż, V8 by się nie zmieściło ;).

Fioletowy z serii City składa się z 81 elementów i można taki dostać w cenie do 40zł.

Czarny z serii Technic składa się z 83 elementów i jest dostępny w cenie około 25zł. Co ciekawe sprzedawany jest w papierowej torebce/saszetce zamiast kartonowego pudełka. 

@legopoland_official #legoinstagram #lego #hotrod #legohotrod #legocity #legotechnic #kustomkulture #rdzaiplomienie
Motoryzacja może prowadzić do fotografii tak jak t Motoryzacja może prowadzić do fotografii tak jak to miało miejsce w moim przypadku. Ale czasami prowadzi do niej nieoczekiwanie dosłowny sposób. 

Ford Camera to prosty plastikowy analog, który w drugiej połowie lat 80' można było otrzymać w Holenderskich salonach Forda. 

Do mojej kolekcji trafił z pomocą @latolab i @whois.xavier - Thanks Guys!

@ford @fordpolska #ford #fordcamera #analogphoto #photography #automobilia #rdzaiplomienie
Garaż już pęka w szwach, a ja dalej zwożę towar. T Garaż już pęka w szwach, a ja dalej zwożę towar. Tym razem prasa hydrauliczna Marpol, bo czas zawieszenia już blisko. Zresztą zestaw gum na przód i tył do Taunusa też już jest na miejscu. 

Zanim poprawi się pogoda i zrobię większe roszady, żeby gdzieś wcisnąć V8 do Shoeboxa, odebrałem już zapasowe, właściwie opcjonalne ostrzejsze dźwigienki zaworowe i pompę wspomagania. Bo 49 ma ma mieć wspomaganie. Klimatyzację też ma mieć.

Ogólnie rzecz biorąc przejąłem już ostatecznie wszystko co @imtiredofrepairingmymaserati miał przygotowane do Shoeboxa. Prawie przejąłem, bo silnik ze skrzynią jeszcze chwilkę u Michała zostanie. 

#ford #taunus #garage #garaż #v8 #carparts #tools #marpol #cranecams #rdzaiplomienie
W oczekiwaniu na świeże fotki Ursus z archiwów RiP W oczekiwaniu na świeże fotki Ursus z archiwów RiP. 

#ursus #traktor #tractor #tractorspotting #poland #polska #polskamarka
W pierwszym poście w 2026 roku przyznam Wam się do W pierwszym poście w 2026 roku przyznam Wam się do czegoś. Otóż przerasta mnie regularne obsługiwanie facebooka i instagrama a do tego pracowanie nad materiałami na stronę. 

Wiem co i jak chcę pokazywać, ale w praktyce przecieka to przez palce. No i dobra. 

W takim razie dzisiaj kilka amerykańskich Fordów upolowanych w sezonie 2025.

#ford #hotrod #ranchero #bronco #mustang #classiccar #carspotting @amcarowewtorki #rdzaiplomienie
A może by tak relacjonować cotygodniowe zmagania z A może by tak relacjonować cotygodniowe zmagania ze złomem? 

Więcej o ostatniej sobocie na facebooku RiP, a w skrócie:

Tylne zawieszenie wraz z mostem zrzucone. Następnym razem można zacząć czyszczenie podłogi pod bagażnikiem i zacząć spawać tył. 

#dyi #garaz #garage #projectcar #oldcar #ford #taunus #
Widoki z sezonu 2025 #carphotographer #carshow #c Widoki z sezonu 2025

#carphotographer #carshow #carspotting #rdzaiplomienie #dodge @patinaambassador #chevrolet #chevy #corvette #rambler #ford #fiat #mercedes #volvo #volkswagen #renault #mustang #viper
Dodge sezon 2025 #dodge #dodgeofficial #dodgechar Dodge sezon 2025

#dodge #dodgeofficial #dodgecharger #dodgeviper #carphotographer #carshow #carspotting #rdzaiplomienie
Kolejne marzenie w trakcie spełniania. Zawsze chci Kolejne marzenie w trakcie spełniania. Zawsze chciałem mieć amerykański wóz, naprawdę stary wóz, wyjątkowego i ważnego dla historii marki Forda oraz customa nawiązującego do sceny lat 50'/60'. I V8 oczywiście też zawsze chciałem mieć.

I to wszystko zrealizuję w tym Fordzie Fordor sedan z 1949 roku. 

@imtiredofrepairingmymaserati myślę, że godnie dokończę to co zacząłeś ;).

#ford #shoebox #shoeboxford #ford1949 #49shoebox #projectcar #customcar #oldcar #rdzaiplomienie
Po prostu detale. Sezon 2025 #2025 #cars #cardet Po prostu detale.

Sezon 2025

#2025 #cars #cardetails #carculture #chevy #corvette #pontiac #bonneville #dodge #charger #ford #crownvictoria #policeinterceptor #chevelle #carphotographer #carspotting
Pontiac LeMans trzeciej generacji to jeden z najła Pontiac LeMans trzeciej generacji to jeden z najładniejszych Muscle Carów. Przynajmniej jeśli chodzi o roczniki 68-70. Potem coś się popsuło czego zwieńczeniem była ostatnia generacja, którą możecie znać jako Opel Kadett.

Ten egzemplarz spotkany na @amcarowewtorki w Warszawie lśnił pięknym pomarańczowym lakierem nawet w ciemności. Wspaniały wóz, gratuluję. 

#muscelcar #pontiac #lemans #pontiaclemans #v8 #classiccar #americanmuscle #carspotting
Dziesiąte @amcarowewtorki zaczęły się o 19:00. Pod Dziesiąte @amcarowewtorki zaczęły się o 19:00. Pod koniec września oznacza to, że będzie ciemno. 

Jak się okazuje statyw i odrobinę chęci wystarczy by z wieczornej aury wyciągnąć dużo klimatu. 

A będąc na miejscu można było jeszcze posłuchać dobrej muzyki i poczuć grilla. Więcej! Można było nawet coś z tego grilla zjeść. 

Pełna galeria na facebooku RiP, tutaj moje top 10.

@amcarowewtorkiwarszawa @komisja_pojazdow_amerykanskich @automobilklub_polski #hummer #h1 #ford #mustang #fordmustang #chevrolet #corvette #dodge #dodgechallenger #chrysler #pontiac #lemans #ford #probe #fordprobe #foxbody #cougar #mercury #buick #buickriviera #americancars #v8
To był nie tylko ostatni dzień lata, to był ostatn To był nie tylko ostatni dzień lata, to był ostatni letni weekend. Dzień tak doniosły, że pojawiła się nawet upalna pogoda. 

My tymczasem spotkaliśmy się w @toyota.carolina, żeby wziąć udział w I Wesołym Rajdzie. Jak było dowiecie się z tekstu na www.rdzaiplomienie.pl

@pojazdy_zabytkowe_pzm #toyota #corolla #toyotacorolla #ford #fordgranada #škoda #skodafavorit #opel #fiat126p #transit #fordtransit #capri #fordcapri #polonez #fso #volvo #volvoamazon #dodge #dodgearies #fordscorpio
To może szybki update z telefonu. Jak widać nabyłe To może szybki update z telefonu. Jak widać nabyłem nowy wóz. Częściowo nabyłem, bo jest w kawałkach. Będzie o czym opowiadać w jesienne wieczory.

#ford #shoeboxford #oldcar #oldford #fordfordorsedan #graciarstwo #roadkill #rdzaiplomienie
Obserwuj na Instagramie
©2026 Rdza i Płomienie | Powered by SuperbThemes