Skip to content
Menu
Rdza i Płomienie
  • Strona główna
  • Rod & Custom
  • Garaż
  • Kolekcje
  • Historie
  • W drodze
  • O RiP
Rdza i Płomienie

Porwanie w Lagunie i Ukraiński melanż

Opublikowano 2017-02-06

Kupno używanego samochodu to zawsze wielkie emocje. Na szczęście w sieci pełno jest poradników „jak kupić używany samochód”, w Twojej rodzinie lub pracy znajdzie się grono ekspertów nie gorszych od specjalistów z telewizji. Ale nigdzie nie przeczytasz, ani nie usłyszysz tego jedynego prawdziwego zdania: Kupno używanego samochodu jest jak wypad do Afganistanu – Stracisz pieniądze, godność lub życie.

W swoim życiu miałem przyjemność kupić trzy samochody dla siebie i współuczestniczyć w kilku zakupach dla członków rodziny. Jeśli chodzi o moje samochody to Escort nie miał blachy i zawieszenia, Taunus nie miał niczego sprawnego a Mondeo… o dziwo wykazuje lekkie zużycie tylnego zawieszenia i tylnych hamulców. I klapek w dolocie. Ale działa i nie chce mnie zabić.

Wychodzi na to, że najlepszy samochód kupiłem od handlarza z Modlińskiej. Dziesięcioletniego Forda sprowadzonego z Niemiec na handel. Za to Escort od tzw. „prywatnego sprzedającego” okazał się skarbonką bez dna, kopalnią patentów i absolutnie zaniedbanym gruzem. O Taunusie od „pasjonata, klubowicza, fordziarza” to nawet nie chcę mówić…

Moje błędy wynikają zapewne z absolutnego braku przygotowania do kupna. Przydałoby się też znać trochę na samochodach.

Nie mam zwyczaju czytać poradników w prasie motoryzacyjnej, a tym bardziej w internecie. Mam takiego jednego znajomego, który zarabia na chleb pisząc różne rzeczy. Jedną taką rzeczą był kiedyś poradnik dla kupujących samochody używane na potrzebny pewnego portalu z ogłoszeniami.

Poradnik na pewno wyszedł wspaniale, ale warto mieć na uwadze fakt, że jego autor nie ma samochodu i nigdy żadnego nie kupował. Pewnego razu jego fachowa znajomość motoryzacji niemal pozbawiłaby go życia.

Otóż chwilę po tym jak wysadziłem go pod sklepem, zwolniło się miejsce parkingowe kilkanaście metrów dalej. A w związku z tym, że zad mojego USS Lincolna utrudniał nieco poruszanie się główną ulicą postanowiłem zeń skorzystać. No i czekam, i czekam. Nagle jest. Nieco spięty, jakiś taki. Muszę oddać tutaj sprawiedliwość, że jak na fakt, że chwilę wcześniej wbił się jakimś Ukraińcom do fury z siatką pełną chipsów i piwa, to był oazą spokoju.

Nie wiem tylko, czy ktoś kto nie rozróżnia białego Megane hatchback od srebrnego Mondeo kombi jest odpowiednim dla Was autorytetem w dziedzinie zakupu następnego samochodu.

Skoro więc czytanie wnikliwych poradników mija się z celem, to może warto zastosować się do ogólnie przyjętych prawda?

Odrzucając opcję zakupu u handlarza nie pozostaje nam nic innego jak udać się na spotkanie z legendarnym ze swej uczciwości sprzedawcą prywatnym. Dobrze pamiętam jak kupowałem swój pierwszy samochód. Z przyczyn o których kiedyś Wam opowiem, wybór padł na Escorta. Poszukiwania takiego cuda idealnie ilustruje wizyta w komisie przy trasie Armii Krajowej.

Był to gorący dzień, kolejny tydzień bezowocnych poszukiwań pierwszego bolidu. Poszukiwania odbywały się dwutorowo, między innymi poprzez objazd wszystkich przychodzących do głowy komisów.

Stał on, czerwony hatchback MK7, 5 drzwi. Najgorzej. Podczas obchodu połączonego z rytualnym kopaniem w oponkę nastąpił pierwszy znak. Wdepnąłem w psią kupę uwalniając jej woń, która to coraz intensywniej zgrywała się z tym co tak naprawdę mam przed sobą.

Nie wymiękam, odpalaj pan! Niestety nie palił. Kręcił i kręcił i kręcił aż… przestał robić cokolwiek. No trudno. Zerknę jeszcze tu i tam. No i tam, czyli z tyłu znalazłem ciekawie wyprofilowany pas tylny. Między nim a tylnym zderzakiem można było włożyć rękę.

Bolid który kupiłem był typowym gruchotem z odpowiednią ilością rdzy, zmasakrowanym tylnym zawieszeniem, wymęczonym przednim, pochrzanioną elektryką i diabli wiedzą czym jeszcze. Ale był od osoby prywatnej. Kobiety w dodatku.

 Teraz już wiem, że jak przy podpisywaniu umowy sprzedający sam z siebie schodzi o tysiaka to powinno się spieprzać.

Wiem też, że te łzy na koniec to nie była tęsknota i żal jak to było zagrane, tylko łzy niewiarygodnego szczęścia. W sumie cieszyłem się tak samo jak w końcu nauczyłem się korygować kierownicą znoszenie na boki przy zwalnianiu/przyspieszaniu tak, że nikt nie przypuszczał, że to cholerstwo nie chce się trzymać swojego pasa ruchu.

W zeszłym roku przekonałem się też, że „prywatny sprzedający” ma równie luźne podejście do stanu bezwypadkowego jak typowy handlarz. Oglądałem kilka Focusów i Mondeo, które miały progi i słupki ze szpachli, a nawet na środku dachu dało się znaleźć odkurze po lakierowaniu. Ale oczywiście nie bite, stan idealny rękę bym sobie dał itd.

Albo radosne informowanie o tym, że – Paaanie, pół roku temu wymieniłem jeden amortyzator na używany ale jest ok. Pewnie niedługo trzeba będzie zrobić drugi. Ale mam dobre złomowisko i pewnie coś tanio Pan dorwie.

I tak królem sprzedawców prywatnych został pan z Zielonki. Niesiony podszeptami diabła postanowiłem zobaczyć hospicjum na kołach w postaci Renault Laguny 2.0 benzyna w gazie. Kombi. Super wyposażenie, ogólnie bajka.

Wstępne oględziny wykazały, że to trup. Ale co tam, jedziemy na próbną. Miałem wtedy ze sobą dwóch Laguniarzy z miernikami lakieru. Ogólnie z naszej trójki tylko ja nie byłem zainteresowany zakupami, ale co tam, zawsze chętnie czymś się przejadę.

Pierwszy zonk jak się pojawił, a o którym dowiedziałem się kawałek po wyjechaniu z posesji był taki, że typ zabrał ze sobą swoje dziecko. Trzech obcych typów, on i jego córka. Bardzo odpowiedzialnie.

Potem okazało się, że fura ma najechane  „z 500 000 kilometrów”. Na liczniku widniało dumnie coś ponad 400 000, ale „No wie Pan, coś się powaliły te zegary przy naprawie i już nie dociągaliśmy. Ale on ma z pięćset, gwarantuję”.  No dobra, ale jak Laguna dożyła takiego przebiegu?

„A bo mój mechanik sprowadził powypadkowca z anglii i przełożył słupek czy jak to się tam mówi. Ale teraz to działa już pięknie. A i skrzynia była z anglika. Ale jakiegoś innego niż silnik. No a widzi Pan osłonę dźwigni zmiany biegów? Sam szyłem!”

I tak w kółko. Fura była wytłuczona jak tylko się da. A gość siedział z tyłu z tą swoją córką i jednym z moich ekspertów i ciągle tylko „dawaj pan, niech go pan trochę przegoni, ładnie ciągnie!”.

– Panie, ale ja nie chcę tym szybko jechać. „Spokojnie 170 pójdzie, o pan patrzy, teraz jest luka, niech mu pan da do podłogi”. Generalnie koleś wywiózł nas tak, że jazda próbna składała się z ciągłego popędzania mnie i trwała dobre 50 minut. A ja za wszelką cenę nie chciałem zabić dziecka i czterech osób.

Po powrocie z tej traumatycznej dla mnie wyprawy okazało się, że żona już była gotowa dzwonić po policję, bo zaginęło jej dziecko. Czując przypał podziękowaliśmy i zwialiśmy ile sił. Nie dość, że gość próbował nas zabić, to jeszcze mogliśmy iść siedzieć za porwanie dziecka.

Z komisami jest łatwiej. Wszyscy mają Cię w dupie i jak coś mówią,  to mówią to samo: „mały przebieg, okazja, nie bity” itd. Jak trafi się komis gdzie bez problemu i zobowiązań można się przejechać po ulicy, z fury nie odpada szpachla, nie wali na dziurach jak wiadro pełne gwoździ, silnik pracuje spokojnie i równo, a cena nie jest podejrzanie niska to pewnie trafiliście sensowny samochód.

A jak boicie się komisów to jest jeden taki na Żeraniu gdzie dają Wam identyfikatory „gość”, przydzielają Wam opiekuna wycieczki i dowoli możecie oglądać bolidy z Niemiec. Jak Karingtony. Pod dachem.

A na koniec dodam, że chęć kupna samochodu racjonalnego, takiego na którym będziecie mogli polegać, nie zrujnuje Waszego portfela i będzie balsamem dla duszy po wszystkim co przejdziecie w trakcie poszukiwań, to najbardziej naiwna myśl na jaką mogliście wpaść.

Podejdźcie do tego z pełną świadomością, że koniec końców skończycie jak frajerzy z niedomagającym przepłaconym gratem, który dzień po dniu będzie ujawniał swoje wady i słabości. Najwyżej odetchniecie z ulgą, kiedy nic takiego nie będzie miało miejsca.

MSK

  • Tweet
  • Share 0
  • Skype
  • Reddit
  • Pocket
  • Pinterest 0
  • LinkedIn 0

rdzaiplomienie.msk

Bo wszystko zaczęło się od Hot Rodów. Więcej na www.rdzaiplomienie.pl

Silnik kupiony już dawno, ale dopiero udało się og Silnik kupiony już dawno, ale dopiero udało się ogarnąć transport i miejsce. Sam sobie przywiozłem pożyczonym samochodem i zrzuciłem. W swoim garażu.

Fordowskie 302 V8, znane też jako Windsor albo po prostu 5.0. Michał @imtiredofrepairingmymaserati wyszykował zacny agregat do Shoeboxa, który jak wiedzą czujni obserwatorzy czeka na mój czas i uwagę na dokończenie. 

Będzie zacny Kustom.

#v8 #ford #kustom #ford302 #hotrod
Znalazłem jeszcze na telefonie zdjęcia z procesu s Znalazłem jeszcze na telefonie zdjęcia z procesu składania zawieszenia. Robiłem to pierwszy raz i jest to generalnie miła odmiana od miesięcy męczenia blacharki. Którą zresztą też robię pierwszy raz.

#dyi #garage #jalopy #oldschool #ford
Dobra to była majówka. Garaż posprzątany, tylne za Dobra to była majówka. Garaż posprzątany, tylne zawieszenie w Taunusie złożone, trochę ogólnie poskładany. Pierwsze tulejki w życiu własnoręcznie osadzone w wahaczach. 

Potrzebowałem takich widocznych postępów. Roboty jest cała masa, ale warto poświęcić trochę czasu na zabawę w "jak to będzie wyglądało". Daje dużo radości  i motywuje do dalszej pracy. 

#garage #dyi #jalopy #ford #taunus @fordpolska
Skleiłem sobie Forda Transita w skali 1:24 od @ita Skleiłem sobie Forda Transita w skali 1:24 od @italeri 

Mieszane mam uczucia co do tego modelu i frajdy z jego budowania. Jednak wiele tygodni po odłożeniu go na półkę podjąłbym się tego zestawu jeszcze raz. Pomysł jest. 

O samym modelu napiszę na RiP więcej. A sam Transit obok Escorta i przyczepy są elementami większej całości. Domknę temat makietą, której jakoś nie mogę zacząć. 

Model generalnie z pudełka. Dodałem od siebie żywiczne felgi z Capri MK III i hak z belką i gniazdem zrobiony własnoręcznie z odrobiną pozostałości z zestawu z lawetą. 

@ford #ford #transit #fordtransit #italeri #italeritransit #scale #scalemodel #modelcar #modelkit @italeri_page #rdzaiplomienie
Czasami jest tak, że kupujesz od jakiegoś gościa k Czasami jest tak, że kupujesz od jakiegoś gościa książkę Haynesa o Escortach post 95 i lądujesz w ramach odbioru osobistego w warsztacie w krzakach z takimi oto Oplami i innymi zaklatkowanymi zabawkami. Dalsza trasa niedzielnej wycieczki Escortem to już w dobrze znanym kierunku więc co będę Wam opowiadał. 

#opel #manta #opelmanta #peugeot #205 #peugeot205 #classiccars #carspotter #carspotting #rdzaiplomienie
W ostatnią niedzielę zaczęliśmy sezon. Na rozgrzew W ostatnią niedzielę zaczęliśmy sezon. Na rozgrzewkę dobrze znana trasa bocznymi drogami na działkę. 

Jest to jednak tylko pretekst do przekazu na dobry początek sezonu:

Samochód - zabawka, którym chce się jeździć dla samego jeżdżenia nie musi być ekskluzywny, sportowy, luksusowy, drogi czy mieć rangę kolekcjonerskiego.

Co więcej, samochód który da Wam frajdę z jazdy i samego jego posiadania może być popularnym modelem, popularnej marki w nudnym kolorze i z małym, słabowitym silniczkiem opakowanym najmniej ciekawą wersją nadwoziową. 

I wciąż będzie cieszyć. Co więcej, tak jak w tym przypadku, może to być jednocześnie samochód dużo rzadszy na drogach i zlotach niż o wiele droższe i bardziej uznane w kręgach towarzyskich konstrukcje.

Tak więc róbcie swoje, kupujcie tanie i niekoniecznie oczywiste graty, a potem cieszcie się nimi jakbyście mieli w garażu egzotyczny unikat. 

#ford #fordescort #escortmk4 @fordpolska @ford #classiccar #classicford #zabytek #rdzaiplomienie
Małe i tanie, czyli przystępne Hot Rody od Lego dl Małe i tanie, czyli przystępne Hot Rody od Lego dla każdego Kustom Kulturowego świra.

@lego w tym roku wypuściło dwa malutkie zestawy z Hot Rodem o zupełnie innym charakterze. Mamy fioletowego malucha z serii City, oraz czarnego z serii Technic. 

W tym pierwszy dostajemy figurkę i dużo płomieni, które celowo zainstalowałem niezgodnie z instrukcją. 

W tym drugim mamy ruchomy silnik w układzie V4 i rat rodowy klimat. No cóż, V8 by się nie zmieściło ;).

Fioletowy z serii City składa się z 81 elementów i można taki dostać w cenie do 40zł.

Czarny z serii Technic składa się z 83 elementów i jest dostępny w cenie około 25zł. Co ciekawe sprzedawany jest w papierowej torebce/saszetce zamiast kartonowego pudełka. 

@legopoland_official #legoinstagram #lego #hotrod #legohotrod #legocity #legotechnic #kustomkulture #rdzaiplomienie
Motoryzacja może prowadzić do fotografii tak jak t Motoryzacja może prowadzić do fotografii tak jak to miało miejsce w moim przypadku. Ale czasami prowadzi do niej nieoczekiwanie dosłowny sposób. 

Ford Camera to prosty plastikowy analog, który w drugiej połowie lat 80' można było otrzymać w Holenderskich salonach Forda. 

Do mojej kolekcji trafił z pomocą @latolab i @whois.xavier - Thanks Guys!

@ford @fordpolska #ford #fordcamera #analogphoto #photography #automobilia #rdzaiplomienie
Garaż już pęka w szwach, a ja dalej zwożę towar. T Garaż już pęka w szwach, a ja dalej zwożę towar. Tym razem prasa hydrauliczna Marpol, bo czas zawieszenia już blisko. Zresztą zestaw gum na przód i tył do Taunusa też już jest na miejscu. 

Zanim poprawi się pogoda i zrobię większe roszady, żeby gdzieś wcisnąć V8 do Shoeboxa, odebrałem już zapasowe, właściwie opcjonalne ostrzejsze dźwigienki zaworowe i pompę wspomagania. Bo 49 ma ma mieć wspomaganie. Klimatyzację też ma mieć.

Ogólnie rzecz biorąc przejąłem już ostatecznie wszystko co @imtiredofrepairingmymaserati miał przygotowane do Shoeboxa. Prawie przejąłem, bo silnik ze skrzynią jeszcze chwilkę u Michała zostanie. 

#ford #taunus #garage #garaż #v8 #carparts #tools #marpol #cranecams #rdzaiplomienie
W oczekiwaniu na świeże fotki Ursus z archiwów RiP W oczekiwaniu na świeże fotki Ursus z archiwów RiP. 

#ursus #traktor #tractor #tractorspotting #poland #polska #polskamarka
W pierwszym poście w 2026 roku przyznam Wam się do W pierwszym poście w 2026 roku przyznam Wam się do czegoś. Otóż przerasta mnie regularne obsługiwanie facebooka i instagrama a do tego pracowanie nad materiałami na stronę. 

Wiem co i jak chcę pokazywać, ale w praktyce przecieka to przez palce. No i dobra. 

W takim razie dzisiaj kilka amerykańskich Fordów upolowanych w sezonie 2025.

#ford #hotrod #ranchero #bronco #mustang #classiccar #carspotting @amcarowewtorki #rdzaiplomienie
A może by tak relacjonować cotygodniowe zmagania z A może by tak relacjonować cotygodniowe zmagania ze złomem? 

Więcej o ostatniej sobocie na facebooku RiP, a w skrócie:

Tylne zawieszenie wraz z mostem zrzucone. Następnym razem można zacząć czyszczenie podłogi pod bagażnikiem i zacząć spawać tył. 

#dyi #garaz #garage #projectcar #oldcar #ford #taunus #
Widoki z sezonu 2025 #carphotographer #carshow #c Widoki z sezonu 2025

#carphotographer #carshow #carspotting #rdzaiplomienie #dodge @patinaambassador #chevrolet #chevy #corvette #rambler #ford #fiat #mercedes #volvo #volkswagen #renault #mustang #viper
Dodge sezon 2025 #dodge #dodgeofficial #dodgechar Dodge sezon 2025

#dodge #dodgeofficial #dodgecharger #dodgeviper #carphotographer #carshow #carspotting #rdzaiplomienie
Kolejne marzenie w trakcie spełniania. Zawsze chci Kolejne marzenie w trakcie spełniania. Zawsze chciałem mieć amerykański wóz, naprawdę stary wóz, wyjątkowego i ważnego dla historii marki Forda oraz customa nawiązującego do sceny lat 50'/60'. I V8 oczywiście też zawsze chciałem mieć.

I to wszystko zrealizuję w tym Fordzie Fordor sedan z 1949 roku. 

@imtiredofrepairingmymaserati myślę, że godnie dokończę to co zacząłeś ;).

#ford #shoebox #shoeboxford #ford1949 #49shoebox #projectcar #customcar #oldcar #rdzaiplomienie
Po prostu detale. Sezon 2025 #2025 #cars #cardet Po prostu detale.

Sezon 2025

#2025 #cars #cardetails #carculture #chevy #corvette #pontiac #bonneville #dodge #charger #ford #crownvictoria #policeinterceptor #chevelle #carphotographer #carspotting
Pontiac LeMans trzeciej generacji to jeden z najła Pontiac LeMans trzeciej generacji to jeden z najładniejszych Muscle Carów. Przynajmniej jeśli chodzi o roczniki 68-70. Potem coś się popsuło czego zwieńczeniem była ostatnia generacja, którą możecie znać jako Opel Kadett.

Ten egzemplarz spotkany na @amcarowewtorki w Warszawie lśnił pięknym pomarańczowym lakierem nawet w ciemności. Wspaniały wóz, gratuluję. 

#muscelcar #pontiac #lemans #pontiaclemans #v8 #classiccar #americanmuscle #carspotting
Dziesiąte @amcarowewtorki zaczęły się o 19:00. Pod Dziesiąte @amcarowewtorki zaczęły się o 19:00. Pod koniec września oznacza to, że będzie ciemno. 

Jak się okazuje statyw i odrobinę chęci wystarczy by z wieczornej aury wyciągnąć dużo klimatu. 

A będąc na miejscu można było jeszcze posłuchać dobrej muzyki i poczuć grilla. Więcej! Można było nawet coś z tego grilla zjeść. 

Pełna galeria na facebooku RiP, tutaj moje top 10.

@amcarowewtorkiwarszawa @komisja_pojazdow_amerykanskich @automobilklub_polski #hummer #h1 #ford #mustang #fordmustang #chevrolet #corvette #dodge #dodgechallenger #chrysler #pontiac #lemans #ford #probe #fordprobe #foxbody #cougar #mercury #buick #buickriviera #americancars #v8
To był nie tylko ostatni dzień lata, to był ostatn To był nie tylko ostatni dzień lata, to był ostatni letni weekend. Dzień tak doniosły, że pojawiła się nawet upalna pogoda. 

My tymczasem spotkaliśmy się w @toyota.carolina, żeby wziąć udział w I Wesołym Rajdzie. Jak było dowiecie się z tekstu na www.rdzaiplomienie.pl

@pojazdy_zabytkowe_pzm #toyota #corolla #toyotacorolla #ford #fordgranada #škoda #skodafavorit #opel #fiat126p #transit #fordtransit #capri #fordcapri #polonez #fso #volvo #volvoamazon #dodge #dodgearies #fordscorpio
To może szybki update z telefonu. Jak widać nabyłe To może szybki update z telefonu. Jak widać nabyłem nowy wóz. Częściowo nabyłem, bo jest w kawałkach. Będzie o czym opowiadać w jesienne wieczory.

#ford #shoeboxford #oldcar #oldford #fordfordorsedan #graciarstwo #roadkill #rdzaiplomienie
Obserwuj na Instagramie
©2026 Rdza i Płomienie | Powered by SuperbThemes