Grudniowa Giełda Modeli Samochodów

Ostatnia w tym roku Giełda Modeli Samochodów im. Sławoja Gwiazdowskiego w Neo Garage nie rozczarowała. Duża frekwencja zarówno ze strony sprzedawców jak i kupujących gwarantowała dobrze spędzony czas. Do tego po zakupach czekała mnie rewelacyjna przejażdżka. Tak było w ubiegłą niedzielę.

Giełda modeli

O giełdzie goszczącej w Neo Garage w Warszawskim Ursusie pisałem już kilkukrotnie. Kolejny raz mógłbym napisać właściwie dokładnie to samo. Fajne miejsce w klimacie warsztatowym z ciekawymi i bardzo zróżnicowanymi samochodami, które przy okazji można obejrzeć.

Do tego całkiem niezła lokalizacja obok trasy S8 z dużym parkingiem dostępnych dla odwiedzających. A jak podobnie do mnie jesteście dusigroszami to zarówno parkowanie jak i wstęp na giełdę jest darmowy dla odwiedzających.

Sama giełda nie zawiodła i sprzedających było dużo a wśród nich byli zarówno ludzie prowadzący sklepy modelarskie jak i prywatni kolekcjonerzy chcący spotkać się z innymi, coś sprzedać lub wymienić albo po prostu pochwalić się perełkami ze swoich kolekcji.

Widocznym i stałym trendem są najbardziej pospolite Hot Wheels i Matchbox oraz modele wydawane z czasopismami. Nie brakuje jednak także modeli rzadkich czy wręcz unikatowych. Ceny? Bardzo różne. Mam wrażenie, że na tych bardziej pospolitych miniaturach ceny są umiarkowanie atrakcyjne. Za to w przypadku ciekawszych egzemplarzy można niekiedy mówić wręcz o okazji.

Zakupy

I takich właśnie okazji szukałem. W oko wpadło mi kilka modeli w różnych skalach ale ostatecznie zdecydowałem się na bardzo fajnie wyglądający „dwupak” od IXO w skali 1:43 i ciekawą alternatywę dla popularnych Hot Wheels od M2.

Zacznijmy od IXO. Zestaw zawiera model Forda GT 40 z numerem startowym 1, wystawionego przez Shelby American Inc. w wyścigu Le Mans 24H w 1967 roku. Za kierownicą zmieniali się Dan Gurney i A.J. Foyt dojeżdżając do mety na pierwszym miejscu.

Drugi model przytwierdzony do podstawki to Ford GT z numerem 67 startujący w Le Mans 24H w 2019 roku. W barwach zespołu Chip Ganassi Team UK zmieniali się Harry Tincknell, Andy Priaulx i Jonathan Bomarito. W klasyfikacji generalnej zajęli 23 miejsce i 4 w swojej klasie.

Dobór modeli na podstawce nie jest przypadkowy, bowiem malowanie GT z 2019 było hołdem właśnie dla GT40 #1 z 1967 roku.

Propozycja IXO powieszona na ścianie będzie wyglądała lepiej niż w gablocie między innymi modelami. Jeżeli więc lubicie Fordy i wyścigi to jest to fajny pomysł na wystrój gabinetu. Albo jakiegokolwiek innego pomieszczenia.

Drugi zakup to Ford Econoline w skali 1:64 od firmy M2. Najłatwiej dostępne w Polsce w skali zbliżonej do 1:64 są Hot Wheelsy i Matchboxy. Ale są firmy, które robią modele lepiej wyskalowane pod 1:64. M2 warto wziąć sobie na celownik bo mają mnóstwo świetnych propozycji w postaci Hot Rodów, Gasserów, Kustomów, ale też muscle carów, terenówek i świetnych zestawów z przyczepami bądź lawetami.

Ten zestaw to moje pierwsze podejście do M2, bo wcale nie jest tak łatwo je u nas dostać. Tym bardziej jestem zadowolony, że zaczęło się od Econoline z 1965 roku w barwach Genuine Ford Parts. Do tego otrzymujemy podstawkę z miniaturą podnośnika kolumnowego, także w barwach Forda.

To nie wszystko. Bo w tym wariancie dostajemy jeszcze dwa komplety felg, dwa komplety opon i zestaw osiek. M2 nie zapomniało również o małym śrubokręcie. Nakład tego zestawu to 8 800 sztuk. Gorąco z tego miejsca polecam zainteresować się M2 Machines, będziecie zadowoleni. Tymczasem jakby ktoś pytał czy mam zamiar rozpakować Econa, odpowiadam: Nie.

Dziobak

Na koniec już kolejny raz chciałem podziękować za możliwość poprowadzenia Taunusa TCI. To od lat mój ulubiony Dziobak. Czarny, z pinstripami, pomarańczową skośną deską i szatańską V6 pod maską. Klimat Hot Roda jest tu bardzo silny. A strzelanie z wydechu i zarzucanie tyłem to jednak moja ulubiona rozrywka. Muszę w końcu ogarnąć swojego grata, żeby móc się tak bawić częściej!

MSK