McGee Roadster – Patron Stylu i Osiągów

Mamy rok 2018, dzięki Discovery Chanel i Facebookowi wiemy już wszystko o Kustom Kulture ze szczególnym wskazaniem na Hot Rody. W takim razie na pewno wszyscy znamy historię Hot Roda wzorcowego – Forda High Boy 32’ Boba McGee. Jednak nie? To zapraszam do lektury i seansu filmowego.

I Jeden z wielu

Za Carpictures.us
Za Carpictures.us

W 1932 roku w fabrykach należących do koncernu Ford Motor Company nastąpiła nowa era. Na szeroką skalę zaczęto produkować w miarę dostępny pojazd z silnikiem V8. I tak pewnego dnia, gdzieś między 1932 a 1934 rokiem z taśmy produkcyjnej zjechał piękny Model B Roadster. Na pewno był dumą swojego nowego właściciela.

Ten dość lekki wóz z nowoczesnym, przywodzącym na myśl jednostki wyczynowe silnikiem i pięknym otwartym nadwoziem pozwalał poczuć się jak ktoś wyjątkowy. Coś pomiędzy arystokratą a kierowcą wyścigowym.

Niektóre Fordy 32’ miały jednak nieco cięższy żywot. Stawały bowiem po złej stronie prawa wożąc przemytników alkoholu, bimbrowników i wszelkiego sortu oprychów. V8 dość dobrze radziło sobie z maszynami policji, a wytrzymała rama ze zdesperowanymi uciekinierami.

Bohater dzisiejszego tekstu być może woził kogoś zamożnego i praworządnego, a może był narzędziem do zdobywania brudnej forsy. Tak czy inaczej pewnego dnia stał się własnością kombatanta II Wojny Światowej. Był to drugi Roadster Boba McGee.

Ten pierwszy po licznych przeróbkach ścigał się po wyschniętych jeziorach w Kalifornii. Po ulicach pewnie też, szybkie Fordy lubią zadzierać z prawem. Żywot tej maszyny skończył się, gdy jego właściciel służył w wojsku podczas Wojny. Jego tymczasowy opiekun skasował go na ulicy.

II Archetyp

Za Hotrod.com
Za Hotrod.com

W 1947 roku nasz mały Ford przeszedł pierwszą i na pewno najważniejszą transformację w swoim życiu. Trudno jednoznacznie powiedzieć, które modyfikacje były tymi pierwszymi w historii. Wychodzi jednak na to, że Roadster McGee był pierwszym ukończonym Hot Rodem łączącym w sobie szereg modyfikacji, które stworzyły kanon. Hot Rod wzorcowy.  

Najważniejsze kryje się pod spodem. Ford 32’ miał prostą ramę, dzięki czemu całość zyskiwała wysoki prześwit. W samochodzie wyścigowym, a do takiego miana aspirowały przerabiane trzydziestkidwójki, trzeba było zejść bliżej ziemi. Pojawił się motyw „Z frame”. To najlepiej wyjaśni Wam zdjęcie:

Za mechanics.stackexchange.com
Za mechanics.stackexchange.com

Skoro Roadster McGee został obniżony, to dlaczego wpisuje się w trend High Boy? Ano dlatego, że to określenie stosuje się w przypadku nadwozi położonych na ramie. Niektórzy budowniczy wpuszczali ramę w nadwozie, obniżając w ten sposób wizualnie karoserię.

Oprócz tego z nadwozia zniknęły klamki zewnętrzne oraz wystający z chłodnicy wskaźnik temperatury cieczy. Zastąpiło go niewielkie przetłoczenie. Mały detal, który natychmiast budzi skojarzenia z aerodynamiką. A to skojarzenie to nieodzowny atrybut rasowego wozu wyścigowego, za jaki Hot Rod miał przecież uchodzić.

Kolejnym klasykiem w repertuarze późniejszych przeróbek Fordów B jest pokrywa silnika. Fabrycznie składała się z czterech elementów, z centralnie umieszczonym zawiasem. Roadster McGee miał maskę z trzech części. Górna stanowiła jeden element, dzięki czemu nadwozie zyskało na gładkości. Pozwalało to także na zdjęcie dolnych paneli i odsłanianie silnika ze szczególnym wskazaniem na kolektory wydechowe.

Silnik to Fordowski Flathead V8 ze zmodyfikowanymi głowicami, gaźnikami i układem wydechowym. To oczywiście nie koniec zmian w pierwotnym i najważniejszym wcieleniu tego Roadstera. Jednak opisywanie wszystkich detal mija się z celem, wszystko zobaczycie w zamieszczonych poniżej materiałach filmowych.

III Tam i z powrotem

Za Hotrod.com
Za Hotrod.com

Roadster McGee zmieniał właścicieli, którzy zmieniali jego wygląd i mechanikę. I tak już w żółtym kolorze był prawdopodobnie pierwszym Fordem ’32 High Boy z V8 od Chevroleta. I tak przez kolejne lata ścigał się po ulicach, słonych równiach i grał w wielu filmach, serialach i programach telewizyjnych. Zmieniały się silniki, żółć ustąpiła czerni.

Ford który stał się archetypem tradycyjnego Hot Roda kontynuował swoją wędrówkę. Aż w końcu trafił w ręce człowieka, który docenił jego wagę dla amerykańskiej popkultury. Mały Ford po latach mógł znowu zetknąć się z człowiekiem, dzięki któremu przestał być jednym z wielu Roadsterów 32’, a stał się legendą, żywym patronem nie tylko Hot Rodów, ale wszystkich modyfikowanych samochodów.

Bob McGee nie dożył zakończenia remontu swojego Forda. Pomagał jednak swoją wiedzą w pracach i dzięki temu czerwony roadster powrócił na drogi w swojej legendarnej formie. Dosłownie jakby wrócił do domu po latach trudnej, ale ekscytującej wędrówki.

Jak przystało na legendę i gwiazdę zarazem, trafił nawet na znaczki pocztowe a dokument o nim został włączony do zbiorów Biblioteki Kongresu. Stał się na swój sposób nieśmiertelny, niosąc ze sobą nazwisko swojego najważniejszego właściciela. Z dwójką innych legend dostąpił jeszcze jednego zaszczytu, ale o tym opowiem za jakiś czas.

A teraz zapraszam do obejrzenia wspomnianego filmu o początkach Hot Rodów i o legendarnym Roadsterze McGee. Ikonie, która ma przypominać nam, że w Hot Rodach chodzi o dwie rzeczy: Indywidualny styl i większą prędkość.  

MSK